W czasach, w których odbywałem aplikację adwokacką, moja partnerka, studentka psychologii, poprosiła mnie, abym określił samego siebie – jeśli dobrze pamiętam – dwudziestoma przymiotnikami. W gruncie rzeczy zapytała mnie, dość okrężną drogą, kim jestem albo za kogo się uważam. Zanim podzielę się swoimi przykładowymi odpowiedziami, zachęcam ciebie Czytelniczko, Czytelniku, do odpowiedzenia sobie na to pytanie: kim jesteś, za kogo się uważasz? Dwadzieścia odpowiedzi. Dwadzieścia przymiotników. Dobrze będzie, gdy odpowiedzi zapiszesz, zanim przejdziesz dalej. Udzielenie tych odpowiedzi może mieć ogromne znaczenie dla twojej dalszej percepcji treści, zawartych w tym felietonie.
[Więcej…] Prawnicze utknięcie w zawodowej roli!„(Work-)life balance” – brzmi niedorzecznie!
Spotykam się z prawnikami prawie ćwierćwiecze. Gdyby uwzględnić czas studiów, to jeszcze dłużej. W spotkaniach tych były koleżeństwa, przyjaźnie, spółki, współprace biznesowe, a także typowe dla tej branży konflikty interesów klientów. Ten szmat czasu daje dość rzetelny obraz naszej branży i jej ogólnej kondycji psychofizycznej. Dziś, z ww. relacji, zostały mi już tylko przyjaźnie i klienci.
[Więcej…] „(Work-)life balance” – brzmi niedorzecznie!
