Przyznaję szczerze, że miałam w planach napisanie felietonu na zupełnie inny temat. Jednakże zainspirował mnie do jego zmiany jeden z bardziej znanych szczecińskich sędziów karnych. Człowiek zawsze przeze mnie ceniony, niezależnie po której stronie ławy sędziowskiej zasiadam. Świetny sędzia, o ciętym języku, ostrym podejściu do świata, osoba lekko ironiczna, o zjadliwym, nieoczywistym poczuciu humoru, nieco wybuchowa, ale w moim odczuciu bardzo sprawiedliwa. Uczestniczenie w rozprawach prowadzonych przez rzeczonego sędziego to gwarancja, że nie będzie nudno.
[Więcej…] Już czas zacząć przywracać szacunek do sąduZaproszenie do dyskusji. Rzecz o telefonach komórkowych
Jako wieloletni bywalec sal sądowych, zasiadając zarówno po prawej, jak i po lewej stronie sądu, ze zdumieniem, zaciekawieniem, ale i w tej chwili pełna obaw o rzetelność, sprawność i uczciwość procesów wszelakich, obserwuję rzeczywistość. Niestety nie napawa ona optymizmem. Zanim zaś zabrałam się za napisanie tegoż artykułu, zasięgnęłam języka u znajomych adwokatów i prokuratorów rezydujących w różnych miejscach w Polsce. Czy aby się znowu nie czepiam? Okazuje się, że nie, a problem, który leży mi na sercu, spędza sen z powiek wielu innym uczestnikom. I tak naprawdę, brak jest regulacji, które mogłyby go, jeśli nawet nie definitywnie rozwiązać, to przynajmniej ograniczyć w stopniu znacznym.
[Więcej…] Zaproszenie do dyskusji. Rzecz o telefonach komórkowychSłów kilka o prokuraturze… i o strachu
Dość długo się zastanawiałam, czy warto się wypowiadać na forum. Myślom tym towarzyszyły skrajne emocje. Aż nagle mnie olśniło, że przecież teraz to nie dość, że chcę, to i mogę bez skrępowania zająć stanowisko. To się chyba nazywa wolność. Więc do rzeczy, czy ad rem, jak kto woli.
[Więcej…] Słów kilka o prokuraturze… i o strachu

