Dwa lata temu przedstawiciele 12 samorządów zawodów zaufania publicznego podjęli decyzję o powołaniu w Szczecinie porozumienia, którego celem jest m.in. wzajemne wsparcie w umacnianiu samorządności zawodowej postrzeganej jako jeden z fundamentów społeczeństwa obywatelskiego.
[Więcej…] Dbajmy o samorządIn Gremio 176
Kto jest ważniejszy w postępowaniu karnym – system czy pokrzywdzony?
W ostatnich dniach część Polski obruszył wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie uchylający do ponownego rozpoznania wyrok Sądu Okręgowego w Koszalinie w sprawie tzw. „krwawego tulipana”. Można było usłyszeć głosy oburzenia, że sąd „uniewinnił” czy „wypuścił” zabójcę, ale również głosy aprobaty, że wyrok ten jest słuszny, bowiem jego celem jest, zgodne z przepisami prawa, osądzenie oskarżonego. Na odsiecz przybył nawet były rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego (obecnie w stanie spoczynku) i na konferencji prasowej tłumaczył zawiłości rozstrzygnięcia.
[Więcej…] Kto jest ważniejszy w postępowaniu karnym – system czy pokrzywdzony?AI czy sędziowie (nie)pokoju
Pewien znajomy informatyk zagaił ostatnio rozmowę na temat sporów dotyczących sędziów oraz szeroko rozumianego sądownictwa. Wyraził zdziwienie, dlaczego sędziów jeszcze nie zastąpiła sztuczna inteligencja (AI). Tym samym skończyłyby się dyskusje co do statusu sędziów, „neosędziów” czy też „paleosędziów”. Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych z oczywistych względów straciłaby rację bytu. Oczekiwanie na orzeczenie radykalnie uległoby skróceniu. Wszelkie kłótnie co do struktury sądów oraz kompetencji Sądu Najwyższego nie miałyby sensu. Postępowania byłyby przecież jednoinstancyjne – trudno, żeby AI oceniała samą siebie. Nie byłoby uchylania wyroków z uwagi na to, iż sędzia nie jest sędzią. AI zawsze byłaby AI – przekonywał mnie informatyk.
[Więcej…] AI czy sędziowie (nie)pokojuO trójpodziale władzy 277 lat później
Monteskiusz w swoim utworze wydanym w 1748 r. pt. „O duchu praw” pisał: „Kiedy w jednej i tej samej osobie lub w jednym i tym samym ciele władza prawodawcza zespolona jest z wykonawczą, nie ma wolności, ponieważ można się lękać, aby ten sam monarcha albo ten sam senat nie stanowił tyrańskich praw, które będzie tyrańsko wykonywał. Nie ma również wolności, jeśli władza sądowa nie jest oddzielona od władzy prawodawczej i wykonawczej. Gdyby była połączona z władzą prawodawczą, władza nad życiem i wolnością obywateli byłaby dowolną, sędzia bowiem byłby prawodawcą. Gdyby była połączona z władzą wykonawczą, sędzia mógłby mieć siłę ciemiężyciela”. Monteskiusz słusznie zatem stwierdził, że warunkiem zachowania wolności politycznej obywateli jest podział władz między różne, niezależne, wzajemnie dopełniające i kontrolujące się podmioty.
[Więcej…] O trójpodziale władzy 277 lat później