• Przejdź do głównej nawigacji
  • Przejdź do treści
  • Przejdź do głównego paska bocznego

In Gremio

łączy środowiska prawnicze

  • 2026
    • In Gremio 181
    • In Gremio 182
  • 2025
    • In Gremio 175
    • In Gremio 176
    • In Gremio 177
    • In Gremio 178
    • In Gremio 179
    • In Gremio 180
  • 2024
    • In Gremio 169
    • In Gremio 170
    • In Gremio 171
    • In Gremio 172
    • In Gremio 173
    • In Gremio 174
  • 2023
    • In Gremio 163
    • In Gremio 164
    • In Gremio 165
    • In Gremio 166
    • In Gremio 167
    • In Gremio 168
  • 2022
    • In Gremio 157
    • In Gremio 158
    • In Gremio 159
    • In Gremio 160
    • In Gremio 161
    • Wydanie specjalne
    • In Gremio 162
  • 2021
    • In Gremio 149
    • In Gremio 150
    • In Gremio 151
    • In Gremio 152
    • In Gremio 153
    • In Gremio 154
    • In Gremio 155
    • In Gremio 156
  • 2020
    • In Gremio 138
    • In Gremio 139
    • In Gremio 140
    • In Gremio 141
    • In Gremio 142
    • In Gremio 143
    • In Gremio 144
    • In Gremio 145
    • In Gremio 146
    • In Gremio 147
    • In Gremio 148
  • 2019
    • In Gremio 127
    • In Gremio 128
    • In Gremio 129
    • In Gremio 130
    • In Gremio 131
    • In Gremio 132
    • In Gremio 133
    • In Gremio 134
    • In Gremio 135
    • In Gremio 136
    • In Gremio 137
  • 2018
    • In Gremio 116
    • In Gremio 117
    • In Gremio 118
    • In Gremio 119
    • In Gremio 120
    • In Gremio 121
    • In Gremio 122
    • In Gremio 123
    • In Gremio 124
    • In Gremio 125
    • In Gremio 126
  • 2017
    • In Gremio 105
    • In Gremio 106
    • In Gremio 107
    • In Gremio 108
    • In Gremio 109
    • In Gremio 110
    • In Gremio 111
    • In Gremio 112
    • In Gremio 113
    • In Gremio 114
    • In Gremio 115
  • 2016
    • In Gremio 98-99
    • In Gremio 100
    • In Gremio 101
    • In Gremio 102
    • In Gremio 103
    • In Gremio 104
  • 2015
    • In Gremio 91-92
    • In Gremio 93
    • In Gremio 94-95
    • In Gremio 96
    • In Gremio 97
  • 2014
    • In Gremio 86
    • In Gremio 87
    • In Gremio 88-89
    • In Gremio 90
  • więcej…
    • 2013
      • In Gremio 80
      • In Gremio 81
      • In Gremio 82-83
      • In Gremio 84
      • In Gremio 85
    • 2012
      • In Gremio 74
      • In Gremio 75
      • In Gremio 76
      • In Gremio 77
      • In Gremio 78
      • In Gremio 79
    • 2011
      • In Gremio 68
      • In Gremio 69
      • In Gremio 70
      • In Gremio 71
      • In Gremio 72
      • In Gremio 73
    • 2010
      • In Gremio 62
      • In Gremio 63
      • In Gremio 64
      • In Gremio 65
      • In Gremio 66
      • In Gremio 67
    • 2009
      • In Gremio 56
      • In Gremio 57
      • In Gremio 58
      • In Gremio 59
      • In Gremio 60
      • In Gremio 61
    • 2008
      • In Gremio 45-46
      • In Gremio 47-48
      • In Gremio 49-50
      • In Gremio 51-52
      • In Gremio 53-54
      • In Gremio 55
    • 2007
      • In Gremio 33
      • In Gremio 34
      • In Gremio 35
      • In Gremio 36
      • In Gremio 37
      • In Gremio 38
      • In Gremio 39-40
      • In Gremio 41
      • In Gremio 42
      • In Gremio 43
      • In Gremio 44
    • 2006
      • In Gremio 21
      • In Gremio 22
      • In Gremio 23
      • In Gremio 24
      • In Gremio 25
      • In Gremio 26
      • In Gremio 27-28
      • In Gremio 29
      • In Gremio 30
      • In Gremio 31
      • In Gremio 32
    • 2005
      • In Gremio 9
      • In Gremio 10
      • In Gremio 11
      • In Gremio 12
      • In Gremio 13
      • In Gremio 14
      • In Gremio 15-16
      • In Gremio 17
      • In Gremio 18
      • In Gremio 19
      • In Gremio 20
    • 2004
      • In Gremio 1
      • In Gremio 2
      • In Gremio 3
      • In Gremio 4
      • In Gremio 5
      • In Gremio 6
      • In Gremio 7
      • In Gremio 8

Niech zostanie tak jak było…

Dagmara Stech i Agata Urbanowska

W poprzednim numerze In Gremio1 In Gremio Nr 112, wrzesień 2017 r. poruszyłyśmy kwestię informowania społeczeństwa o przyczynach i celach reformy sądownictwa, ubolewając nad formą tych przekazów. Jak na zawołanie kilka dni po opublikowaniu tekstu na ulicach miast pojawiły się billboardy w żałobnych barwach, oznaczone tajemniczym tekstem: Niech zostanie tak jak było. Czy na pewno tego chcesz? i adresem strony internetowej. Szybko okazało się, że to elementy „kampanii informacyjnej”, mającej przekonać o słuszności i konieczności reform. Lektura materiałów tam zamieszczonych zatrważa. Zatrważa stronniczością, wysoce selektywnym i subiektywnym doborem przykładów i nieprawdziwymi danymi, którymi posłużono się przy objaśnianiu proponowanych zmian.

Gdyby bezrefleksyjnie przyjąć zaoferowane w kampanii „informacje” to faktycznie można by dojść do wniosku, że polski wymiar sprawiedliwości to dysfunkcyjna grupa osób, w ramach której popełnianie przestępstw jest na porządku dziennym, a sędziowie nie dość, że pozostają bezkarni, to dodatkowo mają wszelkie atrybuty, by mścić się i niesprawiedliwie osądzać stawających przed nimi. Zestawienie przykładów podanych przez autorów kampanii ze świadomością poziomu edukacji prawnej społeczeństwa, słusznie budzi u prawników niepokój i wymusza falę krytyki tego typu akcji. Początkowo, po zaobserwowaniu jednej z tablic informacyjnych, porzuciłyśmy myśl, aby zajrzeć na proponowaną stronę internetową, jednak szum medialny wokół tej sytuacji wzbudził ciekawość, która nie pozwoliła nie zaangażować się w dyskusję. Jakie pytania nasuwały się po krótkiej lekturze informacji zawartych na podawanej stronie internetowej? Większość osób, którym nie podobał się taki sposób informacji o konieczności przeprowadzania zmian w sądownictwie, pytała o pochodzenie środków na przeprowadzenie kampanii informacyjnej na ogólnopolską skalę. My jednakże, poza kwestią braku celowości wydawania środków publicznych na oczernianie sędziów, zastanawiałyśmy się, kto był pomysłodawcą tego manipulacyjnego zabiegu i skąd zaczerpnięto inspirację.

 

Dziwi nas fakt, że billboardy te nie zawierają żadnej merytorycznej informacji dotyczącej proponowanych zmian, a jedynie informacje zmierzające do zniszczenia autorytetu Sądu, a właściwie – atakują personalnie sędziów.

W kampanii posłużono się szeregiem przykładów dotyczących przeciągających się postępowań.  Dlaczego nie napisano jednak, że to przepisy procesowe, brak zaplecza administracyjnego i szereg czynników niezależnych od sędziów wydłużają postępowania? Z billboardów dowiadujemy się jedynie, że tutaj czynnik ludzki w postaci sędziego jest wadliwy, gdyż obecnie nie jest on niezależny i niezawisły, ale skorumpowany. Co więcej, pierwsza zakładka na stronie internetowej www.sprawiedliwesady.pl nosi nazwę „nadzwyczajna kasta”. Po kliknięciu okazuje się, że znajdują się tam krótkie informacje mające na celu poniżenie urzędu sędziowskiego. Trudno szukać tam pozytywnych informacji o postępowaniach sądowych czy też bezpośrednio o sędziach. Nie zastanawiając się nad prawdziwością treści zawartych w tej zakładce, zwraca uwagę to, że mamy tam tylko 40 krótkich informacji o błędnych działaniach sędziów, podczas gdy w Polsce jest około 15.000 sędziów, którzy otrzymują rocznie blisko 15.0000.000 spraw. Oznacza to, że przeciętnie na jednego sędziego w skali roku przypada 1.500 spraw różnorodnego rodzaju, a zatem jaki ułamek stanowią informacje wskazane na stronie internetowej i billboardach.

 

Kolejnym pytaniem, jakie nasuwa się w trakcie dyskusji, to w jaki sposób obecna władza ma zamiar spowodować, że każdy petent sądu będzie zadowolony z procesu sądowego?

Z naszego, jeszcze niezbyt długiego doświadczenia wynika, że w każdym postępowaniu musi być jedna strona mniej lub bardziej niezadowolona z jego wyniku, a może się nawet okazać, że niezadowolone będą obie. Jaki wyrok powinien zapaść w postępowaniu cywilnym o zapłatę by zadowolił stronę powodową i pozwaną? Trudno powiedzieć. Przegląd strony internetowej w zasadzie też nie przynosi odpowiedzi na pytania, jakie dokładnie zmiany mają być wprowadzone. Wiemy, że ma być szybciej, wszyscy mają być równi wobec prawa, a sądy mają być sprawiedliwe. Ale w jaki sposób ten cel ma być osiągnięty? Czy zmianami personalnymi i uzależnieniem sędziów od polityków i dlaczego – konkretnie – teraz rzekomo tak nie jest? Trudno wobec powyższego odnosić się do tych propozycji merytorycznie, gdyż jak na razie są to wyłącznie populistyczne hasła, mające na celu uzyskanie poparcia społecznego dla przeprowadzenia zmian w sądownictwie.

Czując niesmak po zapoznaniu się z formą informacji publicznej, przyszedł nam do głowy pomysł, że skoro Polska Fundacja Narodowa pokusiła się na wydanie środków w celu poinformowania opinii publicznej o – jak można myśleć po przeczytaniu billboardów  – patologii w sądzie to my stoimy na stanowisku, że taka informacja powinna dotyczyć także polityków. Czy wśród polityków nie ma osób, które dopuściły się przewinień dyscyplinarnych? Czy wobec tego powinno to wpływać na ocenę wszystkich polityków zasiadających w Sejmie, a w konsekwencji czy powinno to dać asumpt do przeprowadzenia reformy władzy ustawodawczej?

Tak wiele pytań nasuwa się po zapoznaniu z kampanią informacyjną Polskiej Fundacji Narodowej, że z wielką ciekawością oczekujemy na realizację wszystkich trzech założeń reformy.

Kategorie: In Gremio 113, Felieton

Dagmara Stech

adwokat

Agata Urbanowska

adwokat, redaktor naczelna In Gremio w latach 2018-2021

Zobacz najchętniej czytane działy:

  • Kryminalna historia Polski
  • Ślepym Okiem Temidy
  • Temat numeru

Pierwszy panel boczny

Informacje:

  • O In Gremio
  • Redakcja
  • Rada Programowa
  • Zasady współpracy
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulaminy
  • Kontakt
© 2004–2026 In Gremio.