Jak powszechnie wiadomo Polacy, jak mało kto we współczesnym świecie, znają się na polityce, a już zwłaszcza na tak modnej ostatnio geopolityce. Tu i ówdzie dyskusjom na temat „wojny i pokoju” nie ma końca. Podczas jednej z nich, w której miałem przyjemność uczestniczyć, z ust jednego z dyskutantów padło, tak popularne ostatnio stwierdzenie – „a jak wybuchnie wojna, to ja i tak razem z rodziną wyjeżdżam z kraju”. W świetle badań opinii publicznej deklaracja wcale nie tak zaskakująca, przyznajmy, że nawet powszechna.
[Więcej…] W oczekiwaniu na godzinę W. Rozważania na tle art. 85 Konstytucji RzeczypospolitejKomu są dziś potrzebne uzasadnienia orzeczeń. O potrzebie sporządzania i wygłaszania uzasadnień.
Sprawa, o której piszę, toczyła się przed jednym z sądów rejonowych szczecińskiej apelacji. Sędzia wyznaczył publikację wyroku na poniedziałek na godz. 8.20. Z wokandy wynikało, iż następna rozprawa jest wyznaczona na godzinę 8.30. Oprócz mnie jako obrońcy, stawił się również pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego. Obaj musieliśmy dojechać kilkadziesiąt kilometrów, a był to drugi już termin publikacyjny. Pierwszy został odwołany i sprawa toczyła się od nowa. Przewodniczący ogłosił wyrok i stwierdził, iż wyrok zapewne nie satysfakcjonuje żadnej ze stron, w związku z czym i tak będzie musiał pisać uzasadnienie pisemne. W tej sytuacji odstępuje od ustnego uzasadnienia. Wszyscy zadowoleni, że sprawa szybko się skończyła: przewodniczący nie będzie miał opóźnienia, a pełnomocnik i obrońca zdążą na następne czynności.
[Więcej…] Komu są dziś potrzebne uzasadnienia orzeczeń. O potrzebie sporządzania i wygłaszania uzasadnień.Eutanazja – prawo do śmierci (?)
Podczas jednej z wizyt u mojego taty w szczecińskim szpitalu spotkałem dawno niewidzianą koleżankę, która z kolei odwiedzała śmiertelnie chorą mamę. Po krótkiej wymianie zdań, rozgoryczona jakością opieki paliatywnej w Polsce, rzuciła na odchodne, że stała się zdecydowaną zwolenniczką eutanazji. Dodajmy, iż od kiedy pamiętam, koleżanka jest osobą głęboko wierzącą. Rozmowa ta zbiegła się w czasie z aktualnie procedowaną i szeroko dyskutowaną w Wielkiej Brytanii ustawą o „wspomaganym samobójstwie”. (j. ang. skrót: Terminally Ill Adults [End of Life] Bill).
[Więcej…] Eutanazja – prawo do śmierci (?)AI czy sędziowie (nie)pokoju
Pewien znajomy informatyk zagaił ostatnio rozmowę na temat sporów dotyczących sędziów oraz szeroko rozumianego sądownictwa. Wyraził zdziwienie, dlaczego sędziów jeszcze nie zastąpiła sztuczna inteligencja (AI). Tym samym skończyłyby się dyskusje co do statusu sędziów, „neosędziów” czy też „paleosędziów”. Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych z oczywistych względów straciłaby rację bytu. Oczekiwanie na orzeczenie radykalnie uległoby skróceniu. Wszelkie kłótnie co do struktury sądów oraz kompetencji Sądu Najwyższego nie miałyby sensu. Postępowania byłyby przecież jednoinstancyjne – trudno, żeby AI oceniała samą siebie. Nie byłoby uchylania wyroków z uwagi na to, iż sędzia nie jest sędzią. AI zawsze byłaby AI – przekonywał mnie informatyk.
[Więcej…] AI czy sędziowie (nie)pokojuSmartfon jak narkotyk
Wyobraźmy sobie taką oto scenę w publicznym parku. Mama podaje dwuletniemu dziecku w spacerowym wózku butelkę piwa do wypicia.
Legal Design – czyli miejsce prawa w epoce postpiśmiennej
W felietonie zamieszczonym w 171 nr In Gremio próbowałem opisać problemy prawne, które pojawiły się w związku z niekontrolowanym rozwojem firm technologicznych. Firmy z tzw. Big Techu zaczęły tworzyć prawo niejako poza państwowym lub międzynarodowym obiegiem. Wskazałem również, iż temu procesowi towarzyszy inne zjawisko, a mianowicie przekazywanie szeroko rozumianej informacji prawnej za pomocą obrazu.
[Więcej…] Legal Design – czyli miejsce prawa w epoce postpiśmiennejKto dzisiaj tworzy prawo? Rzecz o prywatyzacji prawa
Kilka tygodni temu, będąc przesłuchiwanym w sądzie w charakterze strony, przewodniczący zadał mi pytanie czy zapoznałem się z umową będącą przedmiotem sprawy. Odpowiedziałem, że jej nie czytałem. Była to kilkudziesięciostronicowa umowa adhezyjna, którą i tak miałem zamiar podpisać. Po rozprawie uświadomiłem sobie, że żaden z uczestników procesu nie wyraził zdziwienia, że praktykujący prawnik nie przeczytał umowy.
[Więcej…] Kto dzisiaj tworzy prawo? Rzecz o prywatyzacji prawaCzy AI posiada prawa autorskie? Deus ex machina?
Kilka dni temu pani redaktor Karolina Werema-Karłuk, przy okazji spotkania zawodowego, przedstawiła mi „dzieło” informując, że zostanie ono zamieszczone na okładce szczecińskiego dwumiesięcznika prawniczego „In Gremio”. Grafika ta została stworzona przez kreator obrazów w przeglądarce „Bing” w związku z następującym poleceniem cyt. themis in Andy Warhol’s style.
[Więcej…] Czy AI posiada prawa autorskie? Deus ex machina?






