Sen karnisty
Jest 24.04.2021 roku. Wstaję jak zwykle przed budzikiem, ustawionym na 6.30. Potem wykonuję codzienny zestaw stu pompek, połączonych z biegiem bokserskim. No i tradycyjne 5 kilometrów na domowej bieżni. Skoro wciąż nie zniesiono obowiązku noszenia maseczek podczas uprawiania sportu w terenach otwartych, to wciąż najlepsza forma rekreacji łączącej względny komfort z literą prawa. Szybki prysznic, śniadanie, pierwsza i druga kawa oraz codzienny zestaw wiadomości na temat sytuacji epidemiologicznej w kraju. A po tym wszystkim mogę iść do pracy. Ubieram elegancką koszulę i krawat, nie zapominam też o spodniach. Dopinam też togę i łańcuch. I przełączam komputer w tryb „praca”. …
Sen karnistyDowiedz się więcej »
W działach: In Gremio 142, Temat numeru
