Relacja z benefisu adw. Włodzimierza Łyczywka

W piątkowy wieczór 12 czerwca 2026 roku siedziba Szczecińskiej Izby Adwokackiej przy Placu Batorego 3 zamieniła się w miejsce pełne wspomnień, wzruszeń i serdecznych anegdot. W ramach obchodów 75-lecia szczecińskiej adwokatury oraz głęboko zakorzenionej w środowisku idei in gremio, Okręgowa Rada Adwokacka zorganizowała wyjątkowe wydarzenie – benefis mecenasa Włodzimierza Łyczywka. 

Spotkanie miało charakter wykraczający poza sztywne ramy zawodowe i przyciągnęło liczne grono przedstawicieli świata prawniczego oraz rodziny i przyjaciół bohatera wieczoru. 

Początek szczecińskiej historii

Wieczór prowadzili adw. Andrzej Zajda oraz córka jubilata, adw. Hanna Łyczywek-Falkowska, która przypomniała zebranym nie tylko o przypadających zaledwie tydzień wcześniej, 7 czerwca, 81. urodzinach mecenasa, ale także o niezwykłych początkach jego historii.

Rodzice jubilata wzięli ślub we wrześniu 1944 roku w trakcie Powstania Warszawskiego. Dokładnie dziewięć miesięcy później, w Poznaniu, na świat przyszedł Włodzimierz. Już w lipcu 1945 roku jego ojciec, adw. Roman Łyczywek, przybył do Szczecina, by objąć stanowisko radcy prawnego ówczesnego urzędu miejskiego. Sam mecenas, jak z uśmiechem wspominał podczas benefis, zameldował się w Szczecinie w październiku 1945 roku. 

Ponad pół wieku w zielonym żabocie

Benefis stał się okazją do podsumowania ponad 52 lat nieprzerwanej praktyki adwokackiej Włodzimierza Łyczywka, który własną kancelarię prowadzi od 1974 roku. W trakcie wielogodzinnej, niezwykle barwnej rozmowy, zgromadzeni goście mogli prześledzić poszczególne dekady jego interesującej kariery.

Warto wspomnieć, że mecenas Łyczywek to wyrazista postać w szczecińskiej palestrze. Był wieloletnim dziekanem Szczecińskiej Izby Adwokackiej, członkiem Naczelnej Rady Adwokackiej, Senatorem RP VI kadencji oraz wiceprzewodniczącym Rady Miasta Szczecina, odznaczony Wielką Odznaką Adwokatura Zasłużonym. 

Człowiek wielu pasji

Organizatorzy zadbali o to, by benefis nie był jedynie laurką zawodową. Usłyszeć można było anegdoty nie tylko z sądów czy zespołów adwokackich, ale również o pozaprawnych pasjach mecenasa, w tym o rajdach samochodowych, brydżu sportowym, a także licznych podróżach. 

Rozmowom towarzyszyłaprezentacjalicznych zdjęć, wykonanych przez matkę jubilata, Krystynę Łyczywek. Goście mieli okazję zadawać pytania, na które mecenas Łyczywek odpowiadał z właściwą sobie błyskotliwością i dystansem do samego siebie.

Wieczór zwieńczył uroczysty poczęstunek oraz oprawa muzyczna, a kuluarowe rozmowy i gratulacje dla jednego z najbardziej rozpoznawalnych szczecińskich adwokatów trwały do późnych godzin nocnych.

O autorze

W działach: In Gremio 184, Wydarzenia

Przewijanie do góry