Po fali spraw frankowych do sądów trafiają tysiące spraw w przedmiocie sankcji kredytu darmowego, a większość pozwów pochodzi od cesjonariuszy – przedsiębiorców skupujących wierzytelności.
Istota i cel sankcji
Ustawa o kredycie konsumenckim stanowi implementację do prawa krajowego przepisów Dyrektywy 2008/48/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę Rady 87/102/EWG. W preambule wskazano cele: harmonizację niektórych aspektów przepisów ustawowych, wykonawczych i procedur administracyjnych państw członkowskich, dotyczących umów o kredyt konsumencki, zapewnienie konsumentom ochrony przed nieuczciwymi lub wprowadzającymi w błąd praktykami, w szczególności w odniesieniu do ujawnianych przez kredytodawcę informacji.
W myśl art. 45 ust. 5 ustawy o kredycie konsumenckim (u.k.k.) oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego konsument może złożyć w ciągu roku od wykonania umowy. Oświadczenie ma charakter prawnokształtujący i przysługuje wyłącznie konsumentowi, a roczny termin jest terminem zawitym, uchybienie mu powoduje wygaśnięcie uprawnienia. W toku procesu instytucje finansowe podnoszą zarzut bezskuteczności złożonego oświadczenia ze względu na przekroczenie terminu ustawowego – liczonego od dnia wykonania umowy kredytu lub pożyczki przez instytucję finansową, czyli wypłaty kapitału. Taka interpretacja stoi w sprzeczności z celem i prokonsumenckim charakterem unormowań prawnych, a także z wykładnią językową i celowościową. Konsument powinien korzystać z ochrony prawnej przez cały okres trwania umowy, nie może się zrzec uprawnienia do skorzystania z oświadczenia, jak i wypowiedzenia lub odstąpienia od umowy. Roczny termin na złożenie oświadczenia powinien być liczony od wykonania umowy przez obie strony, od jej wygaśnięcia, nawet jeżeli do jej wykonania doszło w sposób przymusowy, np. w egzekucji.
TSUE w wyroku z dnia 22 kwietnia 2021 r. w sprawie C-485/19 (Profi Credit Slovakia s. r. o.) w trybie prejudycjalnym orzekł, że zasadę skuteczności należy interpretować w ten sposób, że stoi ona na przeszkodzie krajowemu uregulowaniu przewidującemu, że wytoczone przez konsumenta powództwo o zwrot kwot nienależnie zapłaconych na podstawie nieuczciwych warunków umownych w rozumieniu dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich lub warunków sprzecznych z wymogami dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę Rady 87/102/EWG podlega trzyletniemu terminowi przedawnienia rozpoczynającemu bieg w dniu, w którym nastąpiło bezpodstawne wzbogacenie się.
Przed nowelizacją u.k.k. z 23.03.2017 roku konsumentowi przysługiwał roczny termin na złożenie oświadczenia o skorzystaniu z SKD, jednakże mógł dochodzić roszczeń tylko za 4 lata wstecz: „w przypadku naruszenia przez kredytodawcę art. 35, konsument, po złożeniu kredytodawcy pisemnego oświadczenia, zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy za okres czterech lat poprzedzających dzień złożenia tego oświadczenia i w sposób ustalony w umowie.”
Gdyby interpretować przepisy ustawy jak chciały instytucje finansowe, konsument nie mógłby dochodzić efektywnie roszczeń za okres dłuższy niż rok. Celem ustawodawcy, w duchu prawa unijnego nakazującego stosowanie prawa unijnego w możliwie najszerszym zakresie, od początku było zapewnienie konsumentom ochrony prawnej na co najmniej cały okres trwania umowy.
Drugi problem ujawniony w toku rozpoznania spraw, to sposób sformułowania żądania przez stronę powodową. Podkreślić należy, że w sprawach SKD nie można skorzystać z kalki z pozwów w sprawach frankowych. Otóż w pismach procesowych pojawia się żądanie ustalenia przez sąd skuteczności złożonego oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego i o zapłatę. Oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego ma charakter prawnokształtujący, a źródłem uprawnienia jest wprost art. 45 u.k.k.
Skutecznie złożone oświadczenie pociąga za sobą skutek na cały okres wykonania umowy, dlatego nie ma znaczenia czy oświadczenie o skorzystaniu z SKD dotyczy umowy w trakcie spłaty, czy już wykonanej. Oświadczenie nie powoduje nieważności stosunku prawnego, lecz modyfikuje go, pozbawiając kredytodawcę wynagrodzenia. Nie ma potrzeby, by sąd na przyszłość ustalał obowiązki stron umowy jeszcze wykonywanej, skoro skutek oświadczenia wynika wprost z ustawy i reguluje obowiązki stron na cały kres umowy – wstecz i na przyszłość. Art. 189 k.p.c. jest ogólną podstawą materialnoprawną powództwa o ustalenie i służy usunięciu niepewności co do stosunku lub prawa, gdy nie ma możliwości usunięcia tej niepewności w inny sposób, przy czym należy jeszcze wykazać interes prawny. Strona nie może wykazać interesu prawnego w skorzystaniu z materialnoprawnej podstawy z art. 189 k.p.c., skoro posiada uprawnienie z art. 45 ust. 5 u.k.k. Sąd i tak oceni skuteczność złożonego oświadczenia o skorzystaniu z SKD, aby orzec o żądaniu zapłaty.
Praktyka orzecznicza
Ze względu na liczne postępowania przed TSUE w trybie prejudycjalnym niektóre sądy krajowe zawieszają postępowania, również Sąd Najwyższy uchylił się od rozpoznania sprawy w przedmiocie interpretacji przepisów o rocznym terminie wykonania umowy (III CZP 15/25) zawieszając postępowanie do czasu rozpoznania pytania prejudycjalnego przez TSUE.
Najczęstszym zarzutem do umów jest nieprawidłowe określenie przez kredytodawcę RRSO poprzez doliczenie oprocentowania skredytowanych kosztów kredytu do kwoty spłaty kredytu.
Ustawa o kredycie konsumenckim w art. 5 pkt 7 mówi o kredytowanych kosztach umowy, zatem sam fakt ich kredytowania nie jest nieuczciwy lub bezprawny, lecz wątpliwości budzi, czy kredytowane koszty mogą być oprocentowane razem z kapitałem kredytu, jaki to ma wpływ na wysokość RRSO, a co za tym idzie, czy konsument jest prawidłowo poinformowany o wysokości RRSO.
Sądy w wyrokach zasądzających roszczenia z SKD uzasadniają, że kredytowane koszty umowy nie mogą jednocześnie stanowić kwoty kredytu. Jak uzasadnił Sąd Okręgowy w Warszawie w wyroku z dnia 01.10.2024 roku w sprawie V Ca 2080/24: „Wysokość odsetek określona w umowie została bezpodstawnie zawyżona. Kredytodawca niewątpliwie może naliczać odsetki od kwoty pożyczonego kapitału, jednakże tylko i wyłącznie kwoty kapitału rzeczywiście udostępnionego kredytobiorcy. Brak więc podstaw do obciążania kredytobiorcy odsetkami od kosztów kredytu. W konsekwencji obciążenie kredytobiorcy przez pozwanego takimi odsetkami następuje sprzecznie z ww. przepisami ustawy o kredycie konsumenckim. Zastosowanie powyższej metody wyliczenia odsetek miało zaś niewątpliwy wpływ na RRSO.” Taką argumentację prezentował w swoich decyzjach Prezes UOKiK oraz Rzecznik Finansowy w stanowiskach, a SN w wyroku z 19.01.2019 r. w sprawie I NSK 9/18. TSUE w wyroku z 21.04.2016 r., w sprawie C-377/14 (Radlinger i Radlingerová) orzekł, że całkowita kwota kredytu nie obejmuje kwot powiązanych przez kredytodawcę z pokryciem kosztów związanych przez kredytodawcę z udzieleniem odnośnego kredytu, które to kwoty nie są w rzeczywistości wypłacane konsumentowi.
Jednak w przeważającej części zapadają wyroki oddalające powództwa. Sądy argumentują, iż relewantnym czynnikiem oceny zasadności żądania zastosowania sankcji kredytu darmowego jest spełnienie przez kredytodawcę obowiązku informacyjnego.
I tak Sąd Okręgowy w Warszawie w wyroku z dnia 20.02.2025 roku w sprawie XXVII Ca 53/25 argumentował: „Pamiętać należy, że chodzi tu o obowiązek informacyjny, to znaczy, aby klient miał pełną informację, która przede wszystkim pozwoli mu na ocenę wysokości jego zobowiązania oraz na porównanie oferty z ofertami innych kredytodawców. Wszystkie niezbędne dane liczbowe dotyczące rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania oraz całkowitej kwoty do zapłaty zostały szczegółowo i prawidłowo opisane. (…) Powód nie wykazał zaistnienia nieprawidłowości w tym zakresie. Kredytobiorca nie został tym sposobem pozbawiony możliwości porównania atrakcyjności oferty z innymi, w drodze porównania wskaźnika RRSO.”
Sankcja kredytu darmowego a klauzule abuzywne
W sprawach w przedmiocie SKD krzyżują się roszczenia oparte w istocie na twierdzeniach, że postanowienia umowne zawierają klauzule abuzywne, a nie, że kredytodawca nie wykonał ustawowego obowiązku informacyjnego wobec konsumenta.
Konsekwencją klauzul niedozwolonych w umowie jest ich bezskuteczność (art. 385(1) k.c.) Oczywiście sankcja kredytu darmowego jawi się jako bardziej korzystna konsekwencja, ale wymaga wykazania, że jednocześnie kredytodawca nie wykonał obowiązku informacyjnego określonego w ustawie.
Twierdzenia, czy kredytodawca ma prawo doliczyć oprocentowane koszty kredytu jak prowizja, ubezpieczenie, opłaty, do kwoty spłaty kredytu, mają większe szanse na gruncie reżimu bezskuteczności postanowień umownych niż SKD.
W TSUE na rozstrzygnięcie czekają jeszcze dwa postępowania w trybie prejudycjalnym (C-566/24 i C-744/24), ale Trybunał w wyroku z dnia 13.02.2025 roku w sprawie C‑472/23 praktycznie już rozwiał wątpliwości. W motywie 36 orzekł, że okoliczność, iż w umowie o kredyt wskazano RRSO, które okazuje się zawyżone ze względu na to, że niektóre warunki tej umowy zostały następnie uznane za nieuczciwe w rozumieniu art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, a tym samym za niewiążące dla konsumenta, nie stanowi sama w sobie naruszenia obowiązku informacyjnego ustanowionego w tym przepisie dyrektywy 2008/48.
Powództwa z roszczeniami SKD nie mogą być traktowane przez uprawnionych masowo, czy szablonowo, ponieważ każda z umów powinna zostać zbadana indywidualnie. Istotą ochrony konsumenckiej w tym zakresie jest wykonanie obowiązku informacyjnego przez kredytodawcę wobec konsumenta, a obowiązek dotyczy enumeratywnie wskazanych obszarów: art. 29 ust. 1, art. 30 ust. 1 pkt 1–8, 10, 11, 14–17, art 31–33, art. 33a i art 36a–36c u.k.k. Podparcie argumentacji art. 5 k.c. może okazać się niezasadne i bez związku ze sprawą, tak jak twierdzenia, że sama abuzywność postanowień umownych powoduje zasadność zastosowania SKD.