Ustrojodawca niemalże na samym początku ustawy zasadniczej, bo już w art. 8 ust. 1, zdecydował się na zamieszczenie krótkiego przepisu, zgodnie z którym Konstytucja jest najwyższym prawem w Rzeczypospolitej Polskiej. Ten, mogłoby się zdawać oczywisty w zrozumieniu przepis, w praktyce od lat rodzi rozbieżność orzeczniczą pomiędzy Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej
a Trybunałem Konstytucyjnym.
Polski Trybunał Konstytucyjny od lat stoi na twardym, niezmiennym stanowisku, iż sprzeczność między prawem wspólnotowym a normą konstytucyjną w żadnym wypadku nie może prowadzić do uznania nadrzędności normy wspólnotowej, utraty mocy przepisu Konstytucji RP, ani ograniczenia jego stosowania. W sytuacji, w której powstaje nieusuwalna sprzeczność między tymi dwoma aktami normatywnymi, istnieją trzy możliwości. Po pierwsze, można zmienić prawo krajowe, po drugie – należy dążyć do zmian w regulacjach UE, a w ostateczności – podjąć decyzję o wystąpieniu z Unii Europejskiej.
Również w zakresie praw i wolności człowieka i obywatela Konstytucja RP wyznacza pewien minimalny standard, który nie może być zawężony przez jakiekolwiek inne regulacje. Jednakże, co oczywiste, zakres tych praw i wolności można, ale nie trzeba poszerzać w innych aktach normatywnych. Nigdy nie wolno go jednak zawężać.
Wyżej wymienione okoliczności stanowią istotne ograniczenie dla przyjaznej wykładni prawa europejskiego.
Jednocześnie jednak TK zaznaczał, że pomiędzy prawem polskim i unijnym zachodzi znacząca tożsamość aksjologiczna sprawiająca, iż ewentualne konflikty są kwestiami bardzo wyjątkowymi (K 18/04).
Wniosków tych nie powinna zmieniać treść art. 9 Konstytucji RP stanowiącego, że Rzeczpospolita Polska przestrzega wiążącego ją prawa międzynarodowego. Norma ta jest wyrazem przychylności polskiego porządku prawnego do prawa międzynarodowego, lecz nie powinna wpływać na dyskwalifikację ustawy zasadniczej jako prawa najwyższego. Zagadnienia dotyczące trybu zawierania, kontroli konstytucyjności i pozycji umów międzynarodowych w hierarchii źródeł prawa zostały doprecyzowane w dalszych przepisach.
Na odmiennym stanowisku stoi Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W jego orzecznictwie zasada pierwszeństwa prawa UE została ustanowiona już w 1964 r., a następnie rozszerzona w 1970 r. Za podstawę jej obowiązywania uznano zgodę na przestrzeganie prawa wspólnotowego wyrażoną w ustawach zasadniczych państw członkowskich lub przez suwerena.
Treść ww. reguły obejmuje zwierzchnictwo prawa UE nad krajowym – nawet Konstytucją, zakaz stanowienia przepisów krajowych sprzecznych z regulacjami wspólnotowymi oraz zakaz utrzymywania regulacji będących w kolizji. Reguła ta nie znaczy jednak, iż w razie sprzeczności norm, przepis krajowy automatycznie traci moc obowiązującą. Należyte działania w tym zakresie leżą w gestii prawodawcy.

Trybunał Konstytucyjny kilkakrotnie orzekał o niezgodności traktatów unijnych z Konstytucją. Po pierwsze, w wyroku TK z 14.07.2021 r., P 7/20, wskazano, iż „w zakresie, w jakim Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nakłada ultra vives zobowiązania na Rzeczpospolitą Polską jako państw członkowskie Unii Europejskiej, wydając środki tymczasowe odnoszące się do ustroju i właściwości polskich sądów oraz trybu postępowania przed polskimi sądami jest niezgodny z art. 2, art. 7, art. 8 ust. 1 oraz art. 90 ust. 1 w związku z art. 4 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Po drugie, w wyroku TK z 7.10.2021 r., K 3/21, wskazywano, iż niezgodne z polską ustawą zasadniczą są postanowienia Traktatu o Unii Europejskiej dotyczące m.in. możliwości kontroli legalności powołania sędziego, czy też kontroli legalności uchwał Krajowej Rady Sądownictwa wnioskujących do Prezydenta RP o powołanie sędziego. Po trzecie, w wyroku TK z 11.12.2023 r., K 8/21, Trybunał doszedł do wniosku, że „art. 279 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej w zakresie, w jakim pozwala na nałożenie na Rzeczpospolitą Polską, jako państw członkowskie Unii Europejskiej, okresowej kary finansowej lub ryczałtu jest niezgodny z art. 2 w związku z art. 4 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej”, zaś „art. 39 Statutu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, stanowiącego protokół do Traktatu powołanego w punkcie 1 w zakresie, w jakim upoważnia Prezesa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej lub sędziego tego Trybunału do nałożenia na Rzeczpospolitą Polską, jako państwo członkowskie Unii Europejskiej, środków tymczasowych, jest niezgodny z art. 2 w związku z art. 8 ust. 1 Konstytucji.”.
Wyżej wymienione orzeczenia wielokrotnie spotykały się z krytyką ze strony środowiska prawniczego. Podnoszono przede wszystkim, iż sam TK jest organem nienależycie obsadzonym, a także, że wydawane wyroki sugerują polityczne podporządkowanie władzy.
Reasumując, należy zauważyć, iż na linii TK – instytucje unijne trwa zagorzały spór, szczególnie uwidoczniony w ostatnich latach. Jednocześnie jednak instytucje UE w żaden sposób nie łagodzą swej tezy o zwierzchnictwie norm unijnych, co rodzi zagorzały i problematyczny do rozwiązania konflikt, który niekiedy może uniemożliwiać skuteczne wdrażanie i stosowanie prawa unijnego. Rozwiązania owych spięć z pewnością nie ułatwia problematyka tego, czy poszczególne organy w Polsce w ogóle działają legalnie.