Sędziom i Prokuratorom, w szczególności, a pewnej Pani Sędzi, szczególnie
Tytułowe słowa, to fragment art. 37a ust. 1 ustawy Prawo o adwokaturze. Pełna treść tego przepisu, to: Adwokat wykonujący zawód w kancelarii adwokackiej oraz w spółkach, o których mowa w art. 4a ust. 1, obowiązany jest zapewnić zastępstwo w przypadku urlopu lub innej przemijającej przeszkody tak, aby prowadzone przez niego sprawy nie doznały uszczerbku. Przy czym, co ważne, przepis art. 37a ma także ust. 2, który jest powiązany funkcjonalnie z ustępem 1. Brzmi on, dla przypomnienia, tak: Dziekan wyznacza z urzędu zastępcę adwokata, o którym mowa w ust. 1, niemającego czasowo lub trwale możliwości wykonywania zawodu, jak również w wypadku skreślenia z listy adwokatów. Decyzja dziekana stanowi upoważnienie adwokata do prowadzenia spraw i powinna mieć formę pisemną.
Na bazie przepisu z ustępu 1 art. 37a ustawy Prawo o adwokaturze wielu sędziów, sędziów i prokuratorów, prokuratorów i sędziów, których wskazanie z imienia i nazwiska czcionką o wielkości 12, a pisaną motywem Times New Roman, mogłoby wypełnić spory fragment Jerozolimskiej Ściany Płaczu, stoi na stanowisku, że nie ma podstaw prawnych do uwzględniania wniosków adwokatów o wyznaczenie innego terminu rozprawy czy też posiedzenia lub terminu czynności z udziałem podejrzanego z uwagi na kolizyjność terminu z inną sprawą, gdyż wskazany przepis art. 37a ust. 1 ustawy Prawo o adwokaturze kreuje obowiązek zapewnienia zastępstwa, a obowiązek, to obowiązek. W tych przypadkach dominuje argumentacja – mająca wspierać owe podejście – typu: nie ma nad czym dyskutować, sąd ma swój kalendarz, ma swoje obowiązki, w tym i związane z przeciwdziałaniem przewlekłości postępowania. Zresztą: ja tu rządzę, ja odpowiadam za ład i porządek tego kraju, proszę nie utrudniać postępowania. Proszę zapewnić zastępstwo. Konsekwencje niezapewnienia zastępstwa w sprawie, wg dotychczasowej tzw. linii podejścia do tego obowiązku, zwłaszcza, gdy istnieje obowiązkowa obrona (art. 79 § 1 i § 2 KPK), ma ten skutek, że adwokata czeka niechybnie reakcja w jednej z postaci wymienionych w art. 20 KPK (zawiadomienie właściwej rady adwokackiej) czy też w art. 285 § 1 a KPK (kara pieniężna w wysokości do 3.000 zł),
Tymczasem:
Komentowany przepis, na który powołują się sędziowie jak i prokuratorzy, odnosi się do przemijającej przeszkody, której jedną z postaci jest urlop. Przepis ten, w omawianym zakresie, nie odnosi się więc do przeszkody, która ma trwały charakter, która nie jest przemijająca. Taką przeszkodę kreuje realizacja prawa oskarżonego (podejrzanego, skazanego) do obrony, w tym ochrona jego wyboru obrońcy, o której mowa w art. 42 ust. 2 Konstytucji RP, ale nie tylko, bo i w art. 6 KPK i 83 KPK. Poza normowaniem, a więc i poza możliwością sankcjonowania niestawiennictwa na rozprawę wskutek kolizji terminów czynności zawodowych jest więc sytuacja, w której dany adwokat nie stawia się na dany termin z uwagi na inną, kolizyjną sprawę, a powodem jest brak zgody klientów na substytuowanie wybranego obrońcy przez innego obrońcę. Ów brak zgody tworzy ową trwałą przeszkodę i nikt, w tym i sąd, sędzia, prokurator, nie ma podstaw prawnych, aby ją w jakikolwiek sposób podważać. Ustawodawca, kreśląc przepis art. 37a ustawy Prawo o adwokaturze, uznał, że istniejący węzeł prawny między klientem a/i adwokatem, bazujący, jak się zakłada, na zaufaniu, jest na tyle ważny w demokratycznym państwie prawnym, że obowiązek zapewnienia zastępstwa nie dotyczy trwałej przeszkody, a dotyczy tylko przeszkody przemijającej.
Na gruncie przepisów procesowego prawa karnego da się wywieść, że oskarżony mając zapewnione prawo do korzystania z pomocy adwokata, adwokata – obrońcy – ma prawo do korzystania z usług wybranego przez siebie adwokata – obrońcy. Podstawą prawną prawa do obrony przez wybranego adwokata są wyżej wymienione już przepisy:
– art. 42 ust. 2 Konstytucja RP, który stanowi, że każdy, przeciw komu toczy się postępowanie karne, ma prawo do obrony, w tym do wyboru obrońcy, lub korzystania z obrońcy z urzędu
– art. 6 oraz art. 83 Kodeks postępowania karnego, które gwarantują prawo do wyboru obrońcy, danego obrońcy.
Przepisy te nie zawierają wskazań pozwalających na przełamywanie woli oskarżonego poprzez godzenie się przez niego na udział w jego sprawie przez innego obrońcę, jak ten, którego wybrał. Nie ma przepisów, które pozwalają narzucać oskarżonemu czy też wymuszać na nim rezygnację z dokonanego wyboru. Wymuszanie zaś zmiany jego woli godzi w jego konstytucyjne i kodeksowe prawo do wyboru obrońcy. Jest działaniem nie na podstawie prawa i nie w granicach prawa. Jest bezprawiem. Nie ma obowiązku tłumaczenia się z przyczyn korzystania ze swego prawa. Takoż jest i w zakresie prawa oskarżonego do niewskazywania przyczyn, dla których odmawia składania wyjaśnień. Oskarżony nie ma obowiązku tłumaczyć się z przyczyny czy z przyczyn, dla których nie chce zrezygnować z tego prawa, prawa wyboru obrońcy, konkretnego obrońcy. Uznać należy, że bazuje ono przede wszystkim na zaakceptowaniu przez ustawodawcę, racjonalnego ustawodawcę, że zaufanie jest tym szczególnym stosunkiem, który nie jest, a w każdym razie, nie w każdym przypadku, stosunkiem przechodnim. Mając zaufanie do danego obrońcy, oskarżony nie musi mieć zaufania do innego obrońcy, nawet typowanego przez wybranego przez siebie obrońcę. Tak więc, w sytuacji, gdy oskarżony nie zgadza się na zastępstwo swego obrońcy przez inną osobę, to prowadzenie w takim przypadku sprawy przez zapewnionego zastępcę, ale wbrew woli oskarżonego, jest sprzeczne z jego prawem do korzystania z usług wybranego przez siebie obrońcy. Wszak poprzez dokonany przez oskarżonego wybór, na podstawie i w granicach prawa, realizowane są zadania, do których powołana została ustawą Adwokatura: udzielania pomocy prawnej, współdziałania w ochronie praw i wolności obywatelskich oraz w kształtowaniu i stosowaniu prawa.
Podobnie rzecz się ma do sytuacji, gdy chodzi o postępowanie cywilne, aczkolwiek nie ma ono swego tak silnego wsparcia, jak w postępowaniu karnym, gdzie specjalnie sformułowano przepis art. 42 ust. 2 Konstytucji dla ochrony prawa do obrony w tym postępowaniu. Ustawodawca wskazał co prawda w art. 91 pkt. 3 KPC, że: Pełnomocnictwo procesowe obejmuje z samego prawa umocowanie do: (…) udzielenia dalszego pełnomocnictwa procesowego adwokatowi lub radcy prawnemu, tym niemniej, nie ma przepisu, który by zakazywał, aby strony zawierające umowę na prowadzenie danej sprawy cywilnej, wykluczyły możliwość substytuowania wybranego przez siebie pełnomocnika w obliczu m.in. braku zaufania do innych pełnomocników.
Przyjęte przez ustawodawcę rozwiązanie zaprezentowane w art. 37a ustawy Prawo o adwokaturze, a wykluczające obowiązek zapewnienia zastępstwa w sytuacji istnienia trwałej przeszkody, ma przeciwdziałać ewentualnej praktyce synchronizacji przez organy władzy publicznej terminów czynności w celu wyeliminowania udziału w jednej z nich wybranego przez oskarżonego, stronę w postępowaniu cywilnym adwokata, co, przy nawet okresowym zachwianiu standardów funkcjonowania demokratycznego państwa prawnego, wcale nie jest nierealne. Zderzenie się oskarżonego, strony postępowania cywilnego z potężną, czy też wszechogarniającą machiną organów wymiaru sprawiedliwości czy też organami ścigania, zderzenie się z zawiłościami przepisów prawa, z kwalifikowanymi prawnikami w osobach prokuratora czy też sędziego, sędziego czy też prokuratora sprawia, że ustawodawca konstytucyjny nadał – w ramach postępowania karnego – oskarżonemu prawo wyboru obrońcy jako wyraz uznania, że to on, oskarżony, decyduje, kto będzie go bronił.
Konsekwencją takiego stanu rzeczy, po stronie sądu, po stronie prokuratora jest, mimo pozostawania przez te organy władzy publicznej wobec oskarżonego w stosunku nadrzędności, konieczność, prawny obowiązek sądu, sędziego, prokuratora uwzględniać uzasadniony, wykazany, wniosek adwokata o zmianę terminu na niekolizyjny. Prawu oskarżonego do korzystania z usług wybranego przez siebie adwokata, prawu stronie cywilnej do korzystania z usług wybranego przez siebie adwokata – przyporządkowany jest obowiązek organów władzy publicznej do respektowania tego prawa. I to bez żadnego „ale”. Żadnego. Z punktu widzenia skutków naruszenia prawa do posiadania i korzystania z pomocy wybranego adwokata, to temat na inne wystąpienie, a te, czas skończyć. Kropka. Tym niemniej, co ważne, zauważyć należy, że przepis art. 42 ust. 2 Konstytucji RP zawiera się w rozdziale II Konstytucji RP, rozdziale zatytułowanym: Wolności, prawa i obowiązki człowieka i obywatela. Pierwszy przepis tego rozdziału, a więc otwierający ten rozdział, a mianowicie art. 30 Konstytucji RP, jest w swojej treści wymowny: Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych. Prawo do obrony, w tym prawo wyboru obrońcy, jest prawem konstytucyjnym człowieka i obywatela. Poszanowanie tego prawa i ochrona tego prawa jest, jak wskazuje Konstytucja RP w cytowanym fragmencie, obowiązkiem władz publicznych, a więcsądów, sędziów, prokuratorów. Kropka. To na państwie, organach tego państwa, ciąży obowiązek rozwiązania kolizji w sytuacji, gdy do owej kolizji doszło w następstwie braku synchronizacji terminów czynności z udziałem osób, które nie godzą się na substytuowanie osoby, którą wybrali na swego obrońcę czy też pełnomocnika. Mylę się?