W 2016 roku doszło do głośnej nowelizacji tzw. ustawy zaopatrzeniowej, na podstawie, której wypłacane są świadczenia emerytalne dla osób pełniących służbę cywilną bądź wojskową w latach 1945 – 1990 r. Po nowelizacji, wiele osób straciło swoje świadczenia emerytalne, a to stało się przedmiotem wielu postępowań odwoławczych w sądach pracy i ubezpieczeń społecznych, co doprowadziło do powstania pytania prawnego skierowanego przez Sąd Okręgowy w Warszawie do Trybunału Konstytucyjnego, który
do dziś nie rozwiązał tej kwestii prawnej.
Nakreślając pewien rys historyczny, w latach 90 XX w. doszło do procesu weryfikacji osób, które po dokonanych przemianach ustrojowych, chciały służyć na rzecz wolnego państwa polskiego. Wiele osób nie podlegało takiej weryfikacji, gdyż przepisy prawa przewidywały ją dla wąskiej grupy osób, zajmujących eksponowane stanowiska w tzw. resortach siłowych. Część z osób przeszło na wcześniejszą emeryturę, część próbowało otrzymać stanowisko np.
w Policji. Zgodnie z zaistniałymi okolicznościami, które podlegały rozpoznaniu Sądu Okręgowego w Warszawie strona powodowa rozpoczęła służbę w 1978 roku, by po zmianie ustroju politycznego rozpocząć służbę w Policji. W jej trakcie, powódka wykonywała swoją pracę rzetelnie, za co otrzymywała nagrody okolicznościowe. Podczas pełnienia służby w Policji pobierała rentę policyjną inwalidzką z powodu różnego rodzaju schorzeń, które powstały w związku z wykonywaniem obowiązków w czasach PRL. W 2005 roku przeszła na emeryturę w związku z pogarszającym się stanem zdrowia. W związku z wejściem w życie art. 15c, a także pozostającym z nim w związku art. 13b ustawy zaopatrzeniowej, na podstawie informacji sporządzonej przez Instytut Pamięci Narodowej – Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, znacząco zmniejszono świadczenie emerytalne z uwagi na wskazanie Komisji IPN, iż w latach 1978 – 1990 pełniła ona służbę na rzecz totalitarnego państwa. Opierając się na tym stanie faktycznym, wskazane zostanie jak ustawodawca, w sposób niesprawiedliwy potraktował grupę osób, które pomimo rozpoczęcia drogi zawodowej w czasach PRL, poświęciły siebie, a przede wszystkim swoje zdrowie na rzecz obecnego państwa polskiego.
W związku z wprowadzeniem tych przepisów, przelicznik dot. lat służby na rzecz totalitarnego państwa za każdy rok wynosił 0%, co rażąco zmniejszyło jej otrzymywane świadczenie, a okres podlegający już służbie obecnemu państwu polskiemu otrzymał przelicznik 2,6% za każdy rok służby. Powódka wskazała w odwołaniu na jej chorobę związaną z pełnieniem służby na rzecz zarówno państwa o ustroju totalitarnym, jak również też demokratycznego. Bez względu na okoliczności, pełniła swoje obowiązki rzetelnie, a przez informację wystawioną przez Komisję IPN, stanowiącą podstawę do wydania decyzji o zmniejszeniu należnego świadczenia emerytalnego, straciła większość swoich przychodów. Zdaniem ustawodawcy, wprowadzenie art. 15c w zw. z art. 13b ustawy zaopatrzeniowej, miało na celu eliminację i odebranie praw niesłusznie nabytych w związku z działalnością na rzecz totalitarnego państwa osobom, które działały w różnego rodzaju służbach, wymienionych w art. 13b. Sąd poddał pod wątpliwość zgodność z Konstytucją przepisów wprowadzonych ustawą z 2016 r. W związku z powyższym skierował pytanie prawne do Trybunału konstytucyjnego, które zawisło pod sygn. akt P 4/18, a dotyczyło ono zgodności powyższej wskazanych przepisów m. in. z art. 2, art. 30 oraz art. 32 ust. 1 i 2 Konstytucji RP. Odniesienie się do wszystkich potencjalnych naruszeń Konstytucji zajęłoby sporo czasu, jednakże krótkie nawiązanie do trzech pierwszych przepisów przybliży problem naruszenia zasady ochrony praw nabytych, zasady niedyskryminacji oraz zasady nienaruszalności godności ludzkiej.
Przepis art. 2 Konstytucji RP wprowadza zasadę demokratycznego państwa prawnego. Z niej wywodzą się inne, równie ważne zasady takie jak np. zasada ochrony praw nabytych. Z treści tej zasady prawnej, można wywieść zakaz arbitralnego ograniczania praw podmiotowych już przysługujących określonym osobom, przy czym nie jest to równoznaczne z zakazem zmiany przez ustawodawcę przepisów określających sytuację prawną danej osoby, nie chroniąc tym samym praw nabytych niesłusznie lub niegodziwie, na co powołał się ustawodawca, nowelizując tzw. ustawę zaopatrzeniową. Jednakże można odnieść wrażenie, że w przypadku opisanego stanu faktycznego sprawy, organ emerytalny w sposób arbitralny, po zaciągnięciu informacji od Komisji IPN, zakwalifikował służbę powódki, jako służbę na rzecz państwa totalitarnego, nie zważając z jakimi problemami zdrowotnymi z tego tytułu się mierzy. Kluczowe dla tej sytuacji prawnej osób, którym odebrano świadczenia emerytalne jest fakt, że w 2009 r. ustawodawca obniżył podstawę wymiaru do wyliczenia odpowiedniej emerytury, dodatkowo wprowadzając limit wynoszący kwotę przeciętnego świadczenia emerytalnego wypłacanego przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. W tym miejscu należy postawić pytanie – czy wprowadzenie kolejnej nowelizacji w zakresie obniżenia (de facto wyzerowania) podstawy wymiaru świadczenia emerytalnego nie jest nadinterpretacją w zakresie uznania, że takie świadczenie jest prawem nabytym niesłusznie. Na marginesie należy wskazać, że nowelizacja z 2016 r nie tylko może naruszać zasadę ochrony praw nabytych, ale również zasadę zaufania do państwa i stanowionego przez niego prawa.
Zgodnie z nowelizacją ustawy zaopatrzeniowej i uchwaleniem nowych przepisów, osoby objęte tymi regulacjami utraciły swoje znaczne środki pozwalające na utrzymanie siebie oraz swoich bliskich. Zdaniem wielu poszkodowanych, emerytury te stały się tzw. „emeryturami głodowymi”. Patrząc przez pryzmat art. 30 Konstytucji RP, wprowadzającego zasadę nienaruszalności godności ludzkiej, ta nowelizacja mogła ograniczyć poziom bytności danej osoby poprzez obniżenie świadczenia emerytalnego od kilku do nawet kilkudziesięciu procent. Nietrudno sobie wyobrazić sytuację, w której osoba objęta tym świadczeniem emerytalnym, mogła w budżecie domowym planować różnego rodzaju wydatki lub zaciągać zobowiązania co potencjalnie pogarsza sytuację jednostki i stawia ją przed faktem, gdzie pieniędzy na codzienne życie może zabraknąć, co może naruszać zasadę nienaruszalności godności ludzkiej, odnoszącej się również do poziomu życia.
W opisanym stanie faktycznym, brak jest rozróżnienia, a wręcz zaakcentowania, ze strony organu emerytalnego bądź też Komisji IPN, iż dane osoby mogła pełnić służbę w totalitarnym państwie i służyć w nowym, odrodzonym państwie demokratycznym. To może stworzyć problem na gruncie art. 32 ust. 2 Konstytucji, a mianowicie dyskryminację tych osób, które poświęciły przy tym swoje zdrowie, tak jak jest to w przypadku wyżej opisywanej sprawie.. Zakaz dyskryminacji jest zasadą bezwzględną i ma charakter całkowity tzn. nie może być ograniczany przez ustawodawcę. Nie można w sposób nieuzasadniony różnie kształtować sytuację prawną podobnych podmiotów w procesie stanowienia oraz stosowania prawa. Taką uzasadnioną przesłanką, zdaniem ustawodawcy, był fakt służby w okresie 1945 – 1990 r. w wybranych jednostkach zarówno cywilnych jak i wojskowych. Tu pozostaje zastanowić się czy wprowadzenie art. 15c powoduje dyskryminacje osób, którym emerytura za okres służby w czasie PRL-u przysługiwała, czy mamy do czynienia z nierównym traktowaniem, dopuszczalnym w celu wyrównania pewnej ogólnej krzywdy wyrządzonej przez aparat państwa totalitarnego i zadośćuczynienie jej w ten sposób, że osoby za nią odpowiedzialne, pozbawione zostaną swoich świadczeń emerytalnych. Z moralnego i historycznego punktu widzenia, mogłoby się wydawać, że jest to uzasadnione, ale czy w takiej sytuacji państwo działające w granicach prawa, nie dopuściłoby się karania tych osób w sposób nawiązujący do czasów totalitaryzmu.
Należałoby się pochylić nad problemem, który niejako został zasygnalizowany powyżej, tj. wytworzeniem się pewnego rodzaju quasi kary, niewypowiedzianej wprost jako kara za dokonywanie pewnych czynów, które mogą być uznane za działalność przeciwko państwu obecnie istniejącemu. W nawiązaniu do orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego, należy wskazać, że likwidując spuściznę po totalitarnych systemach komunistycznych, demokratyczne państwo oparte na rządach prawa musi stosować środki formalnoprawne takiego państwa. Stosowanie innych środków, byłoby nawiązywaniem do reżimu totalitarnego, który miał być całkowicie zlikwidowany. Demokratyczne państwo oparte na rządach prawa wydaje się dysponować wystarczającymi środkami, aby zagwarantować, że sprawiedliwości stanie się zadość, a winni zostaną ukarani. Nie może ono jednak i nie powinno zaspokajać żądzy zemsty, zamiast służyć sprawiedliwości
Wobec przytoczonych powyżej problemów prawnych związanych z nowelizacją ustawy zaopatrzeniowej, niezrozumiałym jest opieszałość Trybunału Konstytucyjnego, w obliczu niepewności w jakiej pozostają osoby, których świadczenie emerytalne zmniejszono. Sądy powszechne, mimo braku wyrażenia stanowiska przez Trybunał Konstytucyjny, a w obliczu zasady z art. 6 Kodeksu postępowania cywilnego, muszą same dokonywać rozproszonej kontroli konstytucyjnej przepisów ustawy zaopatrzeniowej. W orzecznictwie przyjęto,
że stwierdzenie pełnienia służby na rzecz totalitarnego państwa nie może być dokonywane wyłącznie na podstawie informacji uzyskanej od Komisji IPN, lecz na podstawie wszelkich okoliczności sprawy, w szczególności na podstawie indywidualnych czynów ich weryfikacji pod kątem naruszenia podstawowych praw i wolności człowieka służących reżimowi komunistycznemu.
Powyższy problem, mimo iż większość osób, szczególnie dorastających lub już urodzonych po 1990 r., może wydawać się od strony moralnej czymś, co dawno powinno być oddzielone grubą kreską, jednakże jest to pewnego rodzaju wyłom od zasady ochrony praw nabytych, stanowiącej fundament demokratycznego państwa prawnego. To może stworzyć precedens, który dla opinii publicznej w Polsce jest problemem dotyczącym określonej grupy ludzi, których przeszłość związana jest z ciemnymi dziejami powojennej Polski, jednakże nie można pozostawać obojętnym na złamanie tak podstawowej zasady ustrojowej.
O autorze

Patryk Kardas
aplikant adwokacki
W działach: In Gremio 184