Frankenstein 2.0. Jak AI generująca obrazy wprowadza branżę filmową i prawo autorskie w stan osłupienia
W ciemnej sali kinowej wyświetlany jest najnowszy blockbuster. Publiczność podziwia oszałamiające krajobrazy, emocjonujące sceny walki i, rzecz jasna, postacie. Tylko nieliczni zauważają, że połowa tych ujęć nigdy nie została sfilmowana przez żywego autora zdjęć, a większość statystów to cyfrowe twory, które nigdy nie zagościły na planie filmowym. Oto era AI w filmie – era, która wprowadza bezprecedensowy chaos do świata prawa autorskiego.
…W działach: In Gremio 178

