Rozmowa z dr hab. Eweliną Cała-Wacinkiewicz, prof. US, Dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego

In Gremio: 40-lecie to wyjątkowy jubileusz. Jakie emocje towarzyszą Pani w tym szczególnym momencie?
Ewelina Cała-Wacinkiewicz: Wprowadzenie Wydziału w 40-lecie jego istnienia to moment niezwykle osobisty i zarazem wspólnotowy. Patrząc na cztery dekady Wydziału czuję wzruszenie, ale i zobowiązanie. Z jednej strony wdzięczność wobec tych, którzy doprowadzili do powołania Wydziału Prawa i Administracji w Szczecinie, budując jego tożsamość niemal od zera. Z drugiej strony poczucie, że to dziedzictwo wymaga od nas stałej troski. Czterdzieści lat to wiek dojrzały – to wiek, w którym wciąż mamy energię, aby zadawać pytania, rozwijać się i podążać za wyzwaniami. Ten jubileusz pokazuje, że prawo – to ludzie, ich wartości, marzenia, ale przede wszystkim odpowiedzialność.
Jak Wydział uczci jubileusz?
Wydarzenia jubileuszowe trwają cały rok – wpisują się w nie konferencje naukowe, spotkania integrujące społeczność akademicką, gala jubileuszowa w Filharmonii wraz z koncertem ogólnopolskiej gwiazdy muzycznej. To także Areopag o konstytucji, zwieńczony występem Agi Zaryan. Chcemy, by jubileusz nie był jedynie uroczystą datą w kalendarzu, ale doświadczeniem wspólnotowym, by każdy znalazł w nim coś dla siebie. Dzięki współpracy z Wydawnictwem C.H. Beck wydajemy księgę jubileuszową, ale także przygotowaliśmy filmy dokumentujące historię i teraźniejszość Wydziału, a także szereg innych inicjatyw, jak np. organizowana wspólnie z Krajową Izbą Radców Prawnych, pod patronatem Wydawnictwa C.H. Beck, Ogólnopolska Konferencja pt. „Okrągły Stół o kształceniu prawników: w poszukiwaniu komplementarnego modelu edukacji prawniczej”. Ten rok ma pokazać, że świętujemy razem – że każdy może być częścią jubileuszowych obchodów.
Gdy słyszy Pani określenie „czterdzieści lat Wydziału”, co widzi Pani oczami wyobraźni?
Widzę twarze. Twarze studentów, którzy po raz pierwszy otwierali kodeks, pełne niepewności i ciekawości. Twarze profesorów, którzy przez lata cierpliwie tłumaczyli znaczenie prawa i sens sprawiedliwości. Twarze absolwentów, którzy zakładali togi sędziowskie, prokuratorskie, radcowskie albo adwokackie czy tych, którzy wybrali inny zawód, np. idąc w działalność biznesową. Widzę bibliotekę, która kiedyś pachniała papierem, a dziś tętni cyfrową energią. Widzę też budynki – stare i nowe – które zmieniały się razem z nami. Te obrazy tworzą mozaikę, która nie ma końca.
W jubileuszowych materiałach często powtarza się słowo „wspólnota”. Co ono dla Pani oznacza w kontekście Wydziału?
Uniwersytet nie jest tylko prostą sumą budynków i programów studiów. To przede wszystkim depozytariusz wartości, to wspólnota mistrzów i uczniów, pracowników i studentów oraz absolwentów. 40 lat uczy nas, że autorytet rodzi się z codziennej troski o drugiego człowieka. Dlatego w naszych jubileuszowych narracjach powtarzamy, że Wydział to nie tylko historia – to przede wszystkim ludzie. Podczas gali jubileuszowej chcemy oddać im hołd i pokazać, że każdy jest ważny – bez względu na to czy jest pracownikiem Wydziału, rektoratu czy też tworzy współpracujące z nami otoczenie społeczne. Tak jak zawsze powtarzamy – Wydział to miejsce, w którym przecinają się orbity wszystkich zawodów prawniczych i około prawniczych. Razem budujemy prawnicze środowisko Szczecina. Nie byłoby to jednak możliwe gdyby nie ludzie, którzy współpracując z nami, wspierają nas w realizacji naszej codziennej misji – pracownicy szeroko pojmowanej administracji Uniwersytetu i Wydziału.
Jakie przesłanie chciałaby Pani, aby wybrzmiało podczas obchodów 40-lecia?
Że jesteśmy miejscem, które nie daje gotowych odpowiedzi, ale uczy stawiać pytania. Że naszą największą siłą jest wspólnota ludzi szukających prawdy. I że Wydział Prawa i Administracji w Szczecinie nie jest instytucją zamkniętą – to żywy ośrodek, który współtworzy życie miasta, regionu i kraju. Chcemy, by każdy – student, absolwent, pracownik, mieszkaniec – czuł, że to również jego jubileusz.
Jakie były najważniejsze kamienie milowe w historii Wydziału?
Historia Wydziału zaczęła się od Studium Administracyjnego w latach 70. – to wtedy pojawiła się idea, że Szczecin potrzebuje własnego ośrodka kształcenia prawników i urzędników. W 1985 roku powstał Instytut Prawa i Administracji, a trzy lata później – pełnoprawny Wydział Prawa i Administracji. Każdy kolejny krok był ogromnym wysiłkiem ludzi, którzy wierzyli w sens tego przedsięwzięcia. Uzyskanie w 1996 roku prawa do nadawania stopnia doktora, a w 2005 roku – doktora habilitowanego, było jak symboliczny awans do grona samodzielnych ośrodków akademickich w Polsce. Warto też wspomnieć o rozwoju infrastruktury – przejęcie budynków przy ul. Narutowicza i al. Piastów, ich modernizację. Każdy z tych etapów jest świadectwem, że Wydział nieustannie się zmieniał, odpowiadając na potrzeby czasu. Dziś potrzebujemy kolejnej zmiany, kolejnej odpowiedzi na nasze potrzeby – nowej siedziby i taką Pan Rektor obiecał Wydziałowi.
Jak zmienił się Wydział na przestrzeni tych czterech dekad – organizacyjnie i dydaktycznie?
Początki były skromne, mieliśmy ograniczone możliwości. Dziś dysponujemy ponad setką nauczycieli akademickich, mamy kierunki i programy studiów odpowiadające zarówno potrzebom lokalnym, jak i międzynarodowym. Powstała sala symulacji rozpraw, reaktywowaliśmy Klinikę Prawa, rozbudowując jej sekcje i poszerzając o Street Law 2.0, rozwijamy zajęcia w technologii VR w Sali Symulacji. Powstały Akademia Młodego Prawnika i Akademia Umiejętności Prawniczych, a także Akademia Lex VR. W ramach Spotkań z Paragrafem realizujemy edukację prawniczą, docierając do dzieci i młodzieży. Profesjonalnie działa – z czego również jestem dumna – wydziałowa Pracownia ds. Promocji, realizując kampanie, mające szczególny walor w zakresie popularyzacji naszych aktywności. Zapoczątkowaliśmy Areopagi jako debaty o fundamentalnych zagadnieniach życia publicznego, realizowane w prestiżowych miejscach na mapie naszego miasta. Otworzyliśmy szkoły prawa obcego, gromadzące setki słuchaczy w poszczególnych edycjach. Właśnie kończymy gruntowny remont naszego dydaktycznego budynku na Al. Piastów i rozpoczyna się budowa Piastów Chill Garden, ogródka dla studentów, z piękną przestrzenią do nauki, ale i odpoczynku. Wcześniej dostosowaliśmy budynek na Narutowicza do wymogów dostępności, a także wyposażyliśmy w nowoczesny sprzęt do streamingu.
Jednak – co chcę podkreślić – zmienił się nasz sposób myślenia o Wydziale – dziś nie chodzi tylko o przekazanie wiedzy, ale o wychowanie świadomego obywatela, który rozumie sens prawa i umie nim posługiwać się odpowiedzialnie. Wydział stał się otwarty na uwarunkowania zewnętrzne – mamy programy anglojęzyczne, wymiany międzynarodowe, partnerstwa z uczelniami europejskimi, wspólnie realizujemy międzynarodowe projekty. Jednocześnie pozostajemy wierni duchowi uniwersytetu – dbamy o wspólnotę wartości i etos pracy naukowej.
Za szczególną wartość uznaję ponadto współpracę z samorządami prawniczymi. Inicjatywy i aktywność sędziów, radców prawnych, adwokatów, komorników i notariuszy na Wydziale uznaję za wzorcowe – współtworzymy Wydział jako miejsce w którym teoria łączy się z praktyką. I bardzo za to wszystkim Państwu dziękuję. Nasza współpraca z otoczeniem jest wielowymiarowa. Zapraszamy praktyków do prowadzenia zajęć ze studentami. Współpracujemy z samorządem, służbami mundurowymi, lokalnymi organizacjami. To obustronna wymiana – my dzielimy się wiedzą i doświadczeniem, a jednocześnie słuchamy, czego świat praktyki oczekuje od nas. Dzięki temu nasi absolwenci są dobrze przygotowani do zawodów prawniczych i urzędniczych.
Jakie są plany rozwoju Wydziału na najbliższe lata?
Chcemy rozwijać ofertę anglojęzyczną i jeszcze mocniej uczestniczyć w międzynarodowej wymianie myśli. Planujemy kolejne inicjatywy skierowane do młodzieży, przedsiębiorców, organizacji społecznych. Naszym celem jest, aby Wydział był nie tylko miejscem nauki, ale też centrum debaty publicznej w regionie i w kraju. Uważam, że naszym obowiązkiem jest być zapleczem intelektualnym Pomorza Zachodniego. Ale też uczestnikiem rozmowy o Polsce i Europie. Jesteśmy potrzebni samorządom, instytucjom, przedsiębiorcom. Jesteśmy też potrzebni ludziom, którzy oczekują, że prawnicy będą stać na straży sprawiedliwości i dobra wspólnego.
Jakie cechy wyróżniają studentów prawa i administracji w Szczecinie?
Nasi studenci są wyjątkowi – nie przychodzą na Wydział tylko po dyplom. Oni chcą realnie działać, angażują się w debaty, w projekty społeczne, w koła naukowe. Mają odwagę kwestionować schematy i stawiać pytania. To bardzo ważne, bo prawo żyje w dialogu i w służbie potrzebującym. W naszych studentach widzę ogromną energię, otwartość i wrażliwość na sprawy innych. Cieszy mnie, że coraz częściej – już na studiach – łączą oni wiedzę teoretyczną z praktyką – a jednocześnie angażują się w działalność społeczną. Na Wydziale dziś działa już około 20 kół naukowych, współtworzących naszą akademicką rzeczywistość swoimi inicjatywami i aktywnościami. To pokazuje, że studenci – jeśli tylko chcą – mogą wyjść z naszego Wydziału jako gotowi do wyzwań współczesnego rynku pracy.
Jak Wydział dba o rozwój i zaangażowanie kadry naukowej?
Rozwój kadry jest dla mnie priorytetem. Wspieramy udział pracowników w projektach badawczych, konferencjach, publikacjach, zachęcamy do współpracy międzynarodowej. Staramy się też tworzyć atmosferę, w której młodsi badacze mogą korzystać z doświadczenia starszych profesorów. Najważniejsze jest jednak poczucie wspólnoty – że jesteśmy razem i pracujemy dla wspólnego dobra. I że „grając” zespołowo po prostu możemy zrealizować każdy i cel i każde zamierzenie.
Czego życzyłaby Pani pracownikom, studentom, doktorantom i absolwentom z okazji jubileuszu?
Życzę nam wszystkim odwagi zadawania pytań, nawet jeśli nie ma na nie łatwych odpowiedzi. Byśmy zachowali wierność wartościom – sprawiedliwości, prawdzie i uczciwości – bo wartości te są starsze od nas i przetrwają, jeśli będziemy w nie wierzyć i je realizować. Prawo musi być wrażliwe na cierpienie, odporne na populizm i zdolne do obrony podstaw człowieczeństwa.
Życzę nam wszystkim, byśmy czuli, że Wydział jest miejscem, do którego możemy wrócić – po wsparcie, inspirację i poczucie wspólnoty.