Autor: Andrzej Zajda

adwokat, kierownik szkolenia aplikantów Szczecińskiej Izby Adwokackiej

Jak fałszerstwo stało się sztuką samą w sobie

Anatole France – francuski poeta i powieściopisarz, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury w 1921 roku wyraził myśl, która jest często tłumaczona i spopularyzowana na całym świecie. Brzmi ona: „Talent to tylko wielka cierpliwość”. Nawiązał w niej do powiedzenia filozofa i przyrodnika, także francuza Georges’a Leclerca de Buffona brzmiącego: „Geniusz to nic innego jak długa cierpliwość”. 

W działach: In Gremio 184

Relatywizm rzetelności mówcy nie tylko sądowego

Podstawowym obowiązkiem każdego adwokata jest udzielanie pomocy prawnej osobom tego oczekującym. W starożytnym Rzymie „advocati”, jak pamiętamy, byli przede wszystkim przyjaciółmi wzywanymi w razie niebezpieczeństwa. Zmieniały się tytuły, ale zawsze była to osoba posiadająca praktyczną znajomość przepisów dotyczących obywateli rzymskich i cudzoziemców, a także dar wymowy. To najogólniejsza geneza zawodu adwokata. 

W działach: In Gremio 183

Czy adwokacki etos to już przeszłość czy wyzwanie na jutro?

Z zainteresowaniem przeczytałem w ostatnim noworocznym numerze „In Gremio” dwa niezależne od siebie teksty dotyczące przywracania szacunku dla sądu i rzetelnego obrazu naszej prawniczej społeczności. Mam tutaj na myśli felietony „(Work-)life balance” – brzmi niedorzecznie” Adama Sornka oraz adw. Patrycji Urban-Malady zainspirowany osobą jednego ze szczecińskich sędziów karnych. 

W działach: In Gremio 182

„Nieco dłuższa historia czasu”. Przypowieść znad adwokackiego biurka

Gdy Państwo pogrążycie się w lekturze tego felietonu, będzie już za nami kilka dni nowego 2026 roku. Słońce w znaku koziorożca wschodzi około godziny ósmej i znika za horyzontem we wczesnych godzinach popołudniowych. Pojawia się księżyc w swojej pierwszej kwadrze, przechodząc powoli do pełni. 

W działach: In Gremio 181

Na osi faktów i zdarzeń. Akcja „kinderlandverschickung” zimą 1945 roku w obliczu zbliżającego się frontu

Obecny numer „In Gremio” ukazuje się w okresie szczególnym, jesienno-zimowym, gdy w kraju nastaje czas szarości, smutku i zadumy. Sprzyja temu nie tylko pogoda, ale jedne z najbardziej melancholijnych świąt w Polskiej obrzędowości – Dnia Wszystkich Świętych i Dnia Zadusznych. 

Listopad to także miesiąc, w którym obchodzimy Święto Niepodległości i tych wszystkich, którzy walczyli o wyzwolenia w różnych wymiarach i różnych okresach. 

Pozwólcie, Szanowni Czytelnicy, że tekst tego felietonu poświęcę zadumie nad wydarzeniami, w których odchodzili ludzi, nierzadko dzieci, będąc bezbronnymi wobec rozpędzonej machiny wojennej. 

W działach: In Gremio 180

Wielkie kurtyzany wschodu i zachodu

„Żywoty pań swawolnych” – tytuł, pod którym jest powszechnie znana ta książka to w rzeczywistości „Vies des dames galantes” i jak twierdzą znawcy literatury, nie wyszła ona spod pióra Brantôme’a. Rozdziały były zatytułowane w rękopisie Druga księga o paniach (second livre des dames), w przeciwieństwie do pierwszej znanej francuskim czytelnikom pod nazwą Vies des dames illustres. Kształt obu publikacji dziś już niemal nierozerwalny i związany ze sobą nadali im pierwsi wydawcy w XVII wieku, epoce, kiedy słowa galant ilustra szczególnie cieszyły się uznaniem czytelników. 

W działach: In Gremio 178

Kryminalna i rozpustna, a może barbarzyńska Wenecja – miasto na wodzie

Wenecja to miasto papieży, grzeszników, artystów i zboczeńców, gdzie kościoły budowano m.in. z pieniędzy ściąganych od prostytutek. To republika sztuki i miłości, a jednocześnie wilgotne i położone nad kanałami arcydzieło architektury. Przypomina muszlę zostawioną na lagunie przez ludzkie potwory, święte i utalentowane dziwki, szubrawców, a także geniuszy zamieszkujących te tereny od ponad tysiąca lat. Także idealne miejsce na podróż poślubną albo śmierć. 

W działach: In Gremio 177

Polscy poeci kontra amerykańscy szpiedzy. Historia procesu księży Krakowskiej Kurii Metropolitalnej 

Obecnie jako Polacy mamy tendencję, aby na okres dwudziestolecia międzywojennego patrzeć z pewnym romantyzmem. Pamiętamy, że był to czas, w którym Polska tworzyła na nowo swoją państwowość. Z rozrzewnieniem wspomina się wojskowe defilady, parady czy pokazy musztry. 

W działach: In Gremio 176

Czy Napoleon Bonaparte był „absztyfikantem”Marii Walewskiej?

Zawodowo-samorządowy los rzucił mnie w podróż podniebnym stalowym ptakiem (w rzeczywistości w inżynierii lotniczej stosuje się aluminium) do miasta, gdzie na początku XX wieku urodził się twórca takich filmów jak „W samo południu” czy „Stąd do wieczności” – Fred Zinnemann. Twierdził, że był wiedeńczykiem, ale jego korzenie były czysto polskie i wiązały się ze stolicą Podkarpacia. 

W działach: In Gremio 175

Przewijanie do góry