Autor: Maciej Strączyński

Prezes Sądu Okręgowego w Szczecinie, Sędzia SO w Szczecinie

Beczka oliwy z muchami, czyli zmiana kodeksu karnego

Za zmianami prawa karnego trudno nadążyć, zwłaszcza w ostatnich latach. W dodatku prawo karne zmienia się w ten sposób, że do ustawy okołobudżetowej, ustawy o kredytach covidowych albo ustawy o obowiązku drapania się w prawe ucho wyłącznie lewą ręką, w ostatniej chwili wrzuca się „poselską” (czytaj: ministerialną) poprawkę „W ustawie z dnia… kodeks karny wprowadza się…” – i znajdź potem, sędzio, te zmiany.

…

W działach: In Gremio 167, Temat numeru

Strzały na Foksalu

Słowa, że bez wolnej Ukrainy nie ma wolnej Polski, przypisuje się niejednemu politykowi, od Józefa Piłsudskiego począwszy, a skończywszy na Jacku Kuroniu. Jednak przed II wojną światową Polska była niepodległa, a Ukraina nie. Do 1922 r. była marionetkowym państwem w pełni zależnym od Rosji, a potem włączono ją do Związku Sowieckiego, choć zachowała status podmiotu międzynarodowego (podobnie jak Białoruś, co po wojnie dawało Związkowi Sowieckiemu trzy głosy w ONZ).

…

W działach: In Gremio 153

Na ulicy Rybnej

Najbardziej znanym procesem międzywojennej Polski była sprawa Rity Gorgonowej. Jednak w In Gremio w opisywaniu tej sprawy uprzedził mnie w listopadzie 2019 r. mecenas Andrzej Zajda, zatem nie wypada mi powtarzać tej historii. Równocześnie z procesem Gorgonowej toczył się – zresztą dużo sprawniej – proces o zamach w Brzozowie, opisany w poprzednim tekście. Ale już wkrótce Polska skupiła swe zainteresowanie na jeszcze bardziej tajemniczej sprawie kryminalnej. Dziś jest ona wspominana rzadziej, a niesłusznie.

…

W działach: In Gremio 152

Morderstwo policyjne

Mało kto pamięta dzisiaj o tej sprawie, chociaż jest dobrze udokumentowana. Jest bowiem niewygodna. Rządy piłsudczyków w Polsce po zamachu majowym nie były wzorem demokracji. Kult Wodza, postaci najważniejszej dla odzyskania niepodległości, robił jednak swoje, a jego zasługi z tego okresu i z wojny polsko-sowieckiej przysłaniały i przysłaniają do dziś późniejsze winy.

…

W działach: In Gremio 151

Arcybiskup przed sądem

Gdy ktoś ogłosi, że doznał objawienia, może mieć pecha i zajmą się nim psychiatrzy, albo szczęście i stworzy nową religię. Gdy w 1893 r. zakonnica z Płocka Feliksa Kozłowska ogłosiła, że doznała objawienia, miała szczęście. Była już wówczas przełożoną Zgromadzenia Sióstr Ubogich pod zakonnymi imionami Maria Franciszka, a zatem osobą wiarygodną i posiadającą autorytet.

…

W działach: In Gremio 148

Przewijanie do góry